mozolne oswajanie angielskiej rzeczywistości czyli zbiór fidrygałek wszelakich oraz lekko filozoficznych przemyśleń i obserwacji z podróży, gdy czas się dłuży i człek się nuży
Blog > Komentarze do wpisu

Dzień, w którym zaczęłam się starzeć

Każdy z nas ma na koncie jakieś pokrętne skojarzenia, dziwaczne przemyślenia, nielogiczne zachowania.
Czasami - jak mi się to ostatnio zdarzyło - przechodzący ulicą rudzielec może wywołać lawinę myśli tak skomplikowaną, że by odpowiedzieć na pytanie męża, dlaczego tak ni z gruszki ni z pietruszki wspomniałam naszych niewidzianych dawno znajomych, trzeba długo odtwarzać sobie w głowie ścieżki połączeń w mózgu.
Gdy, cofając się, dotałam do Bogu ducha winnego, ognistowłosego chłopaczka, oboje wybuchnęliśmy histerycznym śmiechem.
Ot, kobieca logika.

Tak samo było z dniem, w którym zaczęłam się starzeć.

Czytaj dalej ...

 

czwartek, 18 kwietnia 2013, fidrygauka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
ren-ya
2013/04/18 13:07:33
Miałam bardzo podobne odczucia, gdy usłyszałam o śmierci M. Thatcher, zwłaszcza, że przecież całkiem niedawno obejrzałam film o niej, który wywołał lawinę wspomnień i skojarzeń. No i cóż... smutno mi się zrobiło po tym newsie...
-
2013/04/18 13:34:20
pozwoliłam sobie skopiować myśli Margaret Thacher
pozdrawiam
-
nemuri_neko
2013/04/18 14:39:47
"Wielka Brytania otworzyła sakiewkę z pieniędzmi na utrzymanie rzeszy niewyrywających się do pracy, rozleniwionych 'benficiarzy' oraz emigrantów, którzy żyją sobie jak pączki w maśle z pieniędzy państwowych (= pracujących frajerów), ruszając tym samym lawinę, której nikt już dziś nie może zatrzymać."

w kwestii formalnej... to czy nie chodziło ewentualnie o imigrantów?
-
fidrygauka
2013/04/18 18:50:25
@ Ren-ya, ja filmu jeszcze nie oglądałam, ale się czaję mocno, głównie ze wzglęgu na Meryl Streep :)
Takie filmy fajnie się ogląda znając trochę kraj od środka. Pamiętam, jak niesamowite wrażenie wywarł na mnie film 'The Queen' (kiedy śledziłam już trochę tutejszą politykę).

@ Wanilia39 - częstuj się :)
Ja też je skopiowałam z innej strony :))

@ Nemuri_neko, oczywiście, że masz rację! (poprawiłam :))) Choć zupełnie mi to nie przyszło do głowy, bo wciąż nie czuję się stąd, wciąż myślę o nich, ... o sobie, per 'emigranci'.
Tfu, tfu, wypluwam to słowo! Jeszcze by tego brakowało, żeby Brytyjczycy utrzymywali do kompletu, tych którzy wyemigrowali do Austalii, Nowej Zelandii lub Hiszpanii (krajów, do którzych poddani królowej 'ewakuują się' najczęściej :)))
-
spirit_of
2013/04/19 17:16:14
M.T. byla niezwyklym czlowiekiem, i ma wszystek mój szacunek.
-
2013/04/20 07:25:58
Nie da się ukryć, ze była kobietą nieprzeciętną, która miała swoją wizję państwa i potrafiła ją realizować, nie bacząc na to że się naraża na inwektywy i zarzuty. Ludzie tego pokroju zawsze budzą kontrowersje, więc i ona miała swoich zaciętych przeciwników. Natomiast w sprawie starości czuję się okropnie widząc nekrologi moich koleżanek mimo że do osiągnięcia podeszłego wieku jeszcze mam trochę czasu....
-
2013/04/21 13:53:55
u mnie jej śmierć wywołała lekki szok, bo jak to, nie żyje? Nie żebym była związana jakoś z jej osobą, ideami, czy czym tam jeszcze... ale właśnei coś podobnego, co sama opisujesz, zadźwięczało w mojej głowie. Jej śmeirć - tak, jak śmierć innych - znowu pokazała mi, jak szybko życie ucieka.
Z tym dbaniem o uczucia, a w zasadzie o ich nie naruszenie, nie zranienie, zgadzam się z M.T. Wkurza mnie to okropnie w Eire, kiedy wszyscy wkoło tak narzekają na brak pieniędzy, na rząd, a zarazem siedzą czasem naście już lat na zasiłkach; narzekają na emigrantów, którzy zabierają im pracę, a sami nawet nie myślą, żeby taką podjąć! I nic im nie można powiedzieć, bo jak to tak? O nich nic nie można powiedzieć, bo też jest niepoprawne!!!
Inna sprawa jedzenie: opychanie się fastfoodami, a potem... zakaz użycia słowa gruby! i to nawet nie odnośnie do osoby, nic nie może być grube, bo to słowo jest niepoprawne politycznie!
Wiele rzczy mnie porusza, rzeczy, które powodują powoli skrzwienie myślenia. Wszelkie anomalia są ok, a ich piętnowanie czy choćby wspominanie, napomykanie o nich, jest niepoprawne politycznie!!! Żyjmy w zakłamaniu i uśmiechajmy się... A może to tylko moja słowiańska natura tak się tu rzuca?


Anka
-
Gość: AleksandraR, *.static.arv.siw.siwnet.net
2013/04/26 08:19:04
Dziękuję za ten wpis, to była mądra babka. A te jej cytaty, które przytoczyłaś - sama prawda. Powinno się ich nauczać dzieci w szkole, zwłaszcza w szkołach UE...

Chyba przeczytam którąś z tych biografii, żeby dowiedzieć się więcej.
-
fidrygauka
2013/04/26 10:29:24
@ Spirit, na pewno nie była to osoba przeciętna. Ja ją cenię za zdrowy rozsądek.

@ Sukienko, masz rację, tacy ludzie budzą kontrowersje, ale jak to się ładnie mówi 'z prądem tylko martwe ryby płyną'. Podziwiam ludzi, którzy potrafią jasno i wyraźnie głosić swoje racje i bronić ich narażając siebie na niewybredne ataki. Oczywiście, nie ze wszyskimi racjami się zawsze zgadzam, ale mam na myśli osoby, które potrafią się poświęcać dla czegoś więcej niż 'pielęnacji swojego ogródka', szczególnie że ja sama mam raczej zapędy konformistyczne :))
Co do nekrologów ... to ostatnio bardzo przygnębiła mnie śmierć męża mojej koleżanki. Czterdziestolatka ...

@ Hrabino, te zjawiska, które tu opisałaś to ... mój materiała na niejeden wpis :))
Zbieram się już z obsmarowaniem tego od dawna. I niestety ja nazwałabym to identycznie - skrzywienie myślenia. A dodatkowo jest przyzwolenie na pewne procesy/zachowania, bo tak jest łatwiej. Bo filozofia 'wszystko można' jest co raz bardziej popularna. Pytanie jest tylko, kto za to wszystko płaci? Jest wolność i pięknie! Tylko że skutki tej wolności są często opłakane. Ja niestety z racji swojej pracy widzę to jeszcze bardziej wyraźnie. Widzę ludzi, którzy doją system jak tylko się da, a mi nawet nie wolno słówka pisnąć, a raport ma być napisany tak, żeby przypadkiem nie urazić wielebnych, siedządzych od pokoleń na zasiłkach.
Czasami (żeby nie powiedzieć: codziennie) zadaję sobie pytanie: Jaką ja jestem skończoną debilką, żeby zrywać się co rano do pracy, zostawiać swoje dzieci pod opieką innych, płacić horrendalne sumy za dojazdy i childcare, po to tylko żeby 'skakać na dwóch łapkach' wokół tych, ktorym się po prostu nie chce pracować i którzy doją to państwo jak tylko się da, a swoje niezadowolenie wyrażają szybko i głośno.
I dokładnie tak jak piszesz - muszę to robić z przyklejonym uśmiechem. Zdarzyło mi się parę razy powiedzieć coś 'dobitniej' i - uwierz lub nie - moja szefowa natychmiast otrzymywała stosowny telefon z zażaleniem od 'urażonej dumy'!
A zdanie, które chyba słyszę najczęściej z ust mojej przełożonej brzmi: 'You have to be careful!' (pisałam zresztą trochę o tym tutaj, choć tylko w zarysie).

@ Aleksandro, cała przyjemność po mojej stronie :)
A na naukę cytatów bym nie liczyła, przynajmniej w UK. Związki zawodowe do tego na pewno nie dopuszczą :))))
Ja też planuję przeczytać jej biografię.


Spamerzy i kryptoreklamosiejcy!

Ukryte reklamy i linki do stron wspierających wasze (nie)skromne interesy, będą natychmiast usuwane, mimo mojego autentycznego podziwu dla kunsztu, z jakim próbujecie je zawoalować w pseudo-pochwalnych komciach.
Nie jestem kolekcjonerem komentarzy i wasze obłudne zachwyty nad moim blogiem mnie nie ruszają.
Fora ze dwora!


Wszystkie teksty są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie ani publikowanie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Kontakt: fidrygauka@gazeta.pl

Zdjęcia pochodzą głównie z internetu. Te mojego autorstwa kopiujcie sobie do woli :)

Po wszystko to,
czego nie ma na blogu
zapraszam na:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Daisypath Vacation tickers






Najlepsze Blogi



Kocham Pomysłowość !
album




Śledź mnie :)
Follow on Bloglovin


od Żony Oburzonej
od Żony Oburzonej

od AleksandryR
od Bezcielesnej
od Oliwki z Toskanii
od Viki on line
od Żony Oburzonej
liebster blog


od Kasi.Eire
od Kasi.Eire