mozolne oswajanie angielskiej rzeczywistości czyli zbiór fidrygałek wszelakich oraz lekko filozoficznych przemyśleń i obserwacji z podróży, gdy czas się dłuży i człek się nuży
Blog > Komentarze do wpisu

w pociągowej malignie

Zerwałam się bladym, sobotnim świtem.
A blademu świtowi w marcu bliżej do piątej niż do ósmej.
No dobra, powiedzmy, że do szóstej.
Budzika nie przestawiałam z kwadranspopiątowego trybu tygodniowego na weekendowy.
Miałam lekką pokusę, żeby chromolić te parędziesiąt funtów, które wyłuskałam z własnej kieszeni na warsztaty przygotowujące mnie do nowej pracy (głupio mi było prosić na odchodne szefową, by pokryła me dokształacanie na rzecz innego pracodawcy).
Jednak perspektywa otrzymania pachnących drukarnią materiałów, które później z miną Wielkiej Pani Ekspert będę mogła wykorzystać szkoląc z kolei mniej wtajemniczonych, była zbyt silna.
 
A poza tym ... networking, głupcze!
Nawet w budżetówce dobrze jest się pokazać na zjeździe Przynudzających Szych, przypomnieć twarz Panu Naczelnemu, ukłonić się panu profesorowi (temu od sznurka) chociażby po to, żeby w czasie rozmowy o pracę nonszalancko wspomnieć o tym, jak to się z nimi jeździło na konferencje.
I oczywiście dla satysfakcji spojrzenia mu w oczy z miną niewiniątka, myśląc jednocześnie: "A ty misiu-pysiu nawet nie jesteś świadomy, jak cię obsmarowałam na swoim blogu!"  :))

Networking w angielskiej budżetówce jest co prawda oksymoronem lub ... 

Czytaj dalej ...

 

 

poniedziałek, 11 marca 2013, fidrygauka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/11 07:23:40
Trzymaj się Fidrygauko! Trzymam kciuki za powodzenie w nowej pracy :)
-
Gość: Bebe, *.adsl.alicedsl.de
2013/03/11 09:42:50
Jeszcze tylko rzut beretem, krótka dwudziestominutowa drzemka, i byłabyś w Krainie Yam-Yam! Centrum Birmingham przypomina mi niemieckie miasta, nomen omen, to tu właśnie co roku organizuje się German Market na święta.

I robot kiedyś dokończy swoje zadania. Ja tam czekam cierpliwie, rozumiem....może dlatego, że sama przełączam się na system Borg..."Resistance is futile". Byle do wiosny. Ukochy!
-
veni23
2013/03/11 10:05:05
Ahoj i do przodu! 3m się ciepło :))))
-
ren-ya
2013/03/12 09:23:19
Twój wpis, nie wiedzieć czemu, skojarzył mi się z taką sceną z filmu "Alive, dramat w Andach", gdy główny bohater, z wysiłkiem pokonawszy kolejną górę, spojrzał z nadzieją spodziewając się zielonej doliny, a dojrzał jedynie kolejne szczyty.... Ale wiesz.... w końcu przeszedł te góry i dotarł do tej zielonej doliny:) Pewnie pchała go ta sama tajemnicza energia, co Ciebie.
Powodzenia! Gdy się idzie, to w końcu przejdzie się każdą górę. najważniejsze, żeby nie wątpić i się nie zatrzymywać:)
-
Gość: monika jall, *.9-3.cable.virginmedia.com
2013/03/12 23:39:01
trzymaj sie, jest nas wiecej, podobno w grupie razniej:)
-
viki_on_line
2013/03/13 00:05:23
Co ja będę dużo pisała. Jak zwykle opisałaś wszystko tak, że mam wrażenie, jakbyś pisała o mnie. Co prawda zmęczenie wynika z czego innego, a i do zmiany pracy ciężko mi się zabrać, ale efekt końcowy jest podobny. Czuję się jak w malignie. Ostatnio dołączyła do tego grypa żołądkowa, żeby nie było łatwo.
Pozdrawiam!!!
-
Gość: edyta1972, *.range86-145.btcentralplus.com
2013/03/13 18:56:50
Byle do wiosny powtarzam sobie brnąc od pociągu do mojego miejsca pracy przez most na którym zawsze wieje, opatulona w mojej kurtce - Eskimoską nazwaną przez Ukochanego Mojego. Potem dociera do mnie że w lecie dłużej pracuje i mniej czasu będę mieć na wszystko bo dojazd do pracy zajmuje mi 1.5 godziny w jedną stronę, i zdaję sobie sprawę że zaległości na blogu mi urosną a tu co rusz ciekawą wystawę otwierają !!!!! dlatego powiadam Trzymaj się, trzymajmy się razem :)
-
obiezy_swiatka
2013/03/13 19:14:51
Trzymaj się cieplutko :)
O.
-
Gość: czarnywieprz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/14 22:57:27
No, dobrze...to sie nie będę obrażać w tym tygodniu:))) A po drugie, już dawno to za mną chodzi --- rzucić to wszystko i wyjechac na ryby!
-
fidrygauka
2013/03/17 21:24:16
@ Żono, dzięki. Nowa praca na razie się trochę odciąga w czasie. Nie wiem, czy nie na parę miesięcy. Ale proces zamykania już się zaczął i jest bardzo praco- i czasochłonny :))

@ Bebe, kraina Yam-Yam ... brzmi bardzo tajemniczo :)) A Birmingham mnie zainteresowało. Muszę tam wrócić. Może się wstrzelę w German Market? :))
Na Star Trek i Star Wars się nie wyznaję, ale doczytałam i faktycznie - wygląda na to, że zostałam zasymilowana, moja praca to istny ul, a szefowa jest Królową :))

@ Veni, dzięki. O ciepło trochę trudno. Nawet w Anglii :))

@ Ren-ya, pamiętam ten film. Wywarł na mnie piorunujące wrażenie, między innymi tym, że ... czasami sama wola walki nie wystarcza.
Ale cóż, brnę dalej przez śniegi i zamiecie :))

@ Moniko, wpadając to tu, to tam, widzę że nie tylko ja się zmagam. To chyba przedwiośnie. Dzięki za wsparcie. Musimy przeczekać :)

@ Viki, czasami ma się ochotę zostawić to wszystko w cholerę. Ale ostatnio co raz częściej skłaniam się ku teorii małych kroczków. Na wielki zmiany mnie nie stać (psychicznie, czasowo i emocjonalnie). A więc zanim zaczniesz szukać nowej pracy, po prostu wrzuć jakiś nowy wpis na bloga :)))

@ Edyto, ty też tak długo dojeżdżasz?! Ja wymiękam. Te dojazdy wysysają ze mnie najwięcej energii. I człowiek ma wrażenie, że mu życie ucieka w zdwojonym tempie. Faktycznie, wystaw nie nadrobisz siedząc w pociągu, ale możesz ... zapisywać notatki do wpisów na blogu. Ja tak ostatnio robię. Jeżdżę z samoprzylepnymi karteczkami, czytam mały fragment np. książki, zapisuję, mam pomysł na wpis, zapisuję itd. Inaczej bym zwariowała z nudów i z rozpaczy :))

@ Obieżyświatko, stram się, choć temperatura za oknem wciąż nieprzychylna :))

@ Pieprzu, dzięki za wyrozumiałość. Napisałam już coś na poczet przyszłego tygodnia, a może i jeszcze coś wkleję za parę dni :))
Na rybach umarłabym z nudy, ale rzucanie w cholerę bardzo mnie pociąga :))
-
Gość: Bebe, *.adsl.alicedsl.de
2013/03/18 09:25:01
Fidrygauko (ot cała tajemnica):
- How am ya?
- Yam ok!


Spamerzy i kryptoreklamosiejcy!

Ukryte reklamy i linki do stron wspierających wasze (nie)skromne interesy, będą natychmiast usuwane, mimo mojego autentycznego podziwu dla kunsztu, z jakim próbujecie je zawoalować w pseudo-pochwalnych komciach.
Nie jestem kolekcjonerem komentarzy i wasze obłudne zachwyty nad moim blogiem mnie nie ruszają.
Fora ze dwora!


Wszystkie teksty są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie ani publikowanie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Kontakt: fidrygauka@gazeta.pl

Zdjęcia pochodzą głównie z internetu. Te mojego autorstwa kopiujcie sobie do woli :)

Po wszystko to,
czego nie ma na blogu
zapraszam na:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Daisypath Vacation tickers






Najlepsze Blogi



Kocham Pomysłowość !
album




Śledź mnie :)
Follow on Bloglovin


od Żony Oburzonej
od Żony Oburzonej

od AleksandryR
od Bezcielesnej
od Oliwki z Toskanii
od Viki on line
od Żony Oburzonej
liebster blog


od Kasi.Eire
od Kasi.Eire