mozolne oswajanie angielskiej rzeczywistości czyli zbiór fidrygałek wszelakich oraz lekko filozoficznych przemyśleń i obserwacji z podróży, gdy czas się dłuży i człek się nuży
Blog > Komentarze do wpisu

polsko-chińskie przepychanki czyli o niedasiach - odsłona druga

Ignorując chwilowo tytuł, zacznę od podsumowania konkursu na Blog Roku 2012.

Przede wszystkim chciałam publicznie zweryfikować swoje naiwne przekonanie, jakoby ten konkurs wpływał znacząco na rozleklamowanie bloga.
O ile nie wątpię, że w przypadku blogów wybitnych i/lub nowatorskich, które wychodzą na prowadzenie, może być to okazja na zdobycie nowych czytelników, to całe zastępy blogów przeciętnych, miernych lub ... dopiero wzbijających się na wyżyny popularności :))) giną raczej w gąszczu tysięcy zgłoszeń, zyskując jednynie poparcie tych, którzy i tak już poznali i docenili geniusz wschodzących gwiazd.

http://fidrygauka.blox.pl/resource/blog_na_wage_zlota.jpg

Hipotezę tę śmiałą wysnułam i rozciągnęłam na całą blogerską brać (zapewne nazbyt pochopnie), po analizie moich statystyk, które śledziłam z wyjątkowym zainteresowaniem przez ostatnie dwa tygodnie.
Otóż wejść ze strony Blog Roku 2012 na mojego bloga było ... siedem.
Szczęśliwa liczba, można by rzec :)))

Po drugie zmieniłam swoje zdanie na temat ...

Czytaj dalej ...

sobota, 02 lutego 2013, fidrygauka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Kasiu, *.dsl.scarlet.be
2013/02/02 13:06:33
swoją wizytę u fryzjera przeżywam bardziej niż dentystę
każda strata włosów boli, przecież to moje osobiście wyrośnięte a teraz na podłodze leżące
do fryzjera chodzę gdy odwiedzam rodziców
idę wtedy do takiego małego salonu w Rudzie Śląskiej, żeby mi pani kierowniczka (sic!) połonaczyła z jednej i połonaczyła z drugiej strony i zawsze jestem richtig zadowolono (bardzo lubię słuchać jak pani do mnie gwaruje).
A tutaj się boję, że mnie fryzjer nie zrozumie, że nim się obejrzę przegoli mi pół głowy na łyso, bo tak, bo modnie, bo rozmowa się nie kleiła

aktualnie, póki do Polski nie przyjadę, hoduję sobie odrosty, siwe włosy i rozdwojone końcówki eh
-
Gość: aba, *.dynamic.chello.pl
2013/02/02 13:14:21
gratulacje! Dzielna dziewczynka :-)
i cieszę się, że nie ma u ciebie najazdu troli a wygrane blogi pewnie w mniejszym lub większym stopniu muszą się z tym zmierzyć
-
2013/02/02 13:45:42
Gratuluję nowej pracy :)
-
emilya5
2013/02/02 14:52:38
Gratuluję nowej pracy :)
Ja z włosami mam tak, że mi żaden fryzjer nie straszny :) raz się pani omsknęło i wyszedł jeżyk. Ok, odrosną, nie ma co kwiczeć. Raz mi się zachciało trwałej. No, bo przecież, jak się znudzi to można obciąć. Raz się zapuściłam prawie po pas, a potem ciach, ciach i już lżej na głowie. Grzywka? Niech będzie grzywka. Jak się znudzi to urośnie, jak się znudzą długie to pod nożyczki i wracamy do grzywki :D Sama radość widzieć minę fryzjerki, jak z długich robię krótkie z machnięciem ręki no przecież odrosną . Ale ja mogę sobie na to pozwolić, Matka Natura wyposażyła mnie w szybko rosnące włosy, może byłam w jakiejś innej bajce Roszpunką? ;)
-
emilya5
2013/02/02 14:54:42
Chciałam tylko jeszcze dodać, że w Polsce sami polscy fryzjerzy, a umówić się na termin też ciężko. Ale jest jeden salon z Azjatkami fryzjerkami we Wro, ciekawe, jak tam to wygląda. Może się kiedyś wybiorę sprawdzić :)
-
fidrygauka
2013/02/02 16:00:06
@ Kasiu, ja też, ja też
Więc widzę, że mnie rozumiesz. Z farbowaniem daję sobie radę (choć akturat nie zdążyłam), natomiast czasy kiedy obcinałam się sama na wyleniałego punka już dawno minęły. Teraz preferuję ładnie ułożone włosy, o co ... w Anglii jest raczej trudno i to nie tylko ze względu na niedobór fryzjerów czy ceny ich usług, ale zawilgocono-rozwianą aurę.

@ Aba, dzięki. Też się cieszę z nieobecności trolli. Czasami wpadają tylko tacy, co się reklamują pod pozorem miłego komentarza, ale ich szybciutko wycinam :)

@ Fristerinne, dzięki :)

@ Emilya, dzięki :)
Szybko rosnących włosów zazdraszczam; to może tłumaczyć Twoją odwagę w eksperymentowaniu :))
Jeśli Ty byłaś Roszpunką, to może ja Samsonem - dlatego teraz boję się utraty mocy po ścięciu włosów :)))
-
obiezy_swiatka
2013/02/02 16:25:59
Gratuluję Fidrygauko! Mam nadzieję, że jest to praca, która będzie dawała Ci saftysfakcję :)
O.
-
zakuurzona
2013/02/02 18:42:58
Wielkie gratulacje! Mam nadzieję, że to praca marzeń jest :)
Skąd wiesz, że 10 głosów? Myślę, że zgarnęłaś więcej.
A angielska solarka mnie zabiła :D
-
veni23
2013/02/02 18:48:10
ooo, no po całym wstępie puenty się nie spodziewałam zupełnie :D Gratulacje!
-
2013/02/02 18:56:03
Gratuluje nowej pracy! Może się kiedyś spotkamy w tej naszej branży :)
Zazdraszczam manicure, ja ciągle nie mam czasu, a ostatnio paznokcie łamią mi się pod byle pretekstem. Do fryzjera wybieram się już 2 miesiące. Dość powiedzieć, że mąż mi w prezencie podarował voucher do SPA i do tej pory nie miałam czasu pojechać. Dramat, jaka jestem zaniedbana... :)
-
fidrygauka
2013/02/02 18:58:19
@ Obieżyświatko i Zakuurzona - czy będzie to praca marzeń, dająca mi satysfakcję, to nie wiem, bo wciąż jest to praca w branży (która mi nieco obrzydła :))), ale na pewno będzie to praca na lepszych warunkach i (mam nadzieję) że z normalniejszą szefową :)))
Reszta zależy, hmmm, od ... mojego nastawienia.

@ Zakurzona, o liczbie głosów wiem stąd :)
Co do solarki, to ta ze zdjęcia to i tak jest cudna :))

@ Veni, wiesz, że ja umiem zawoalować :))

I dzięki za gratulacje!
-
fidrygauka
2013/02/02 19:02:03
@ Ewa, czuję, że nasze drogi się prędzej czy później przetną. W końcu chyba nie mieszkamy tak daleko od siebie :))
Co do zadbania, to nie myśl, że ja taka znowu zadbana jestem, ale akurat te ręce, które muszę ciągle komuś podawać to taka moja mała obsesja.
Fajnego masz męża :))
-
2013/02/03 01:17:56
Gratulacje! Otrzymanie nowej pracy i składanie wypowiedzenie to jedne z moich ulubionych czynności, chociaż robiłam to dopiero 2 razy w życiu :D Powodzenia!
-
fidrygauka
2013/02/03 09:05:32
@ Żono, a mnie niestety składanie wymówienia stresuje bardzo - to chyba trauma po mojej pierwszej pracy i po sposobie, w jaki moja polska szefowa zareagowała na wieść, że jestem w ciąży i odchodzę. Zrobiła to w sposób taki, jaki by żadnemu Anglikowi nie przeszedł przez gardło :(
Ja się zawsze głupio martwię, że pozostawię tę 'biedną' szefową z szeregiem niepozamykanych spraw (bo siłą rzeczy wszystkiego mi się zamknąć i doprowadzić do końca nie da - niektóre sprawy się ciągną latami). Z wiekiem uczę się co raz szybszej autoperswazji, że jakoś moja szefowa nie przejmowała się za bardzo moimi problemami, tylko raczej 'dorzucała do pieca'. Więc będziemy kwita :))
Ale chodzę dziś jak struta, bo wiem, co mnie czeka jutro.
-
2013/02/03 09:12:07
Ja akurat te wypowiedzenia składałam w sytuacjach, w których nie miałam już w sobie ani odrobiny współczucia dla pracodawcy :D Za drugim razem to nawet zrezygnowałam z zaplanowanego złożenia dokumentu w środę na rzecz spontanicznego rzucenia papierem w poniedziałek :DTrzymam kciuki, żeby wszystko poszło dobrze.
-
2013/02/03 09:34:23
gratulacje!!! najważniejsze jest to, że z fryzurą czy bez, zrobiłaś wrażenie ;)
-
fidrygauka
2013/02/03 09:39:33
Berberysie, dzięki!
Gorzej by było, jakbym miała ładną fryzurę i pracy nie dostała :)
Więc w sumie cieszę się z takiego obrotu sprawy. Teraz pozostaje mi tylko znalezienie sobie jakiejś fryzjerki, bo do tej jakimś dziwnym trafem nie chce mi się wracać ;)
-
Gość: lui, *.dynamic.jazztel.es
2013/02/03 09:46:40
Super, to bardzo optymistyczna nowina.
-
2013/02/03 12:20:24
czułam, że napiszesz coś w ten deseń, w sensie, że o nowej pracy :) której, oczywista oczywistość, gratuluję :)
-
spirit_of
2013/02/03 12:50:36
Gratuluje nowej pracy, i oby ci sie w niej fajnie wiodlo :)

Co do blogu roku tego czy innego; po co ci to? Blog twój jest fajny, to wystarczy rzeszy twoich wiernych czytelników, nieprawdaz? ;)
-
fidrygauka
2013/02/03 15:00:38
@ Żono, moja szefowa zalazła mi za skórę, ale nie aż tak, żebym miała satysfakcję z wręczania jej wypowiedzenia. Bądź co bądź to naprawdę 'ludzka' babka, która docenia to, co robię (nie licząc tych momentów, w których się czepia :)))
Aczkolwiek z przyjemnością powitam zmiany. Oby tylko nie było kijka zamiast siekierki :))

@ Lui, dzięki. Ja też mam bardzo optymistyczne oczekiwania :))

@ Aotahi, dzięki. W sensie statystyczym nowa praca była prawdopodobnie w czołówce możliwych zmian (szczególnie, że napisałam, że muszę sobie na to zapracować :)). Tym niemniej gratuluję intuicji :)

@ Spirit, dzięki za życzenia.
Co do konkursu, to hmmm ... no właśnie, po co mi to było?
Po chwili zastanowienia powiem tak (kolejność chyba wg ważności):
- z ciekawości, jak to wygląda

- z chęci pokazania swojego bloga czytelnikom z poza bloxa (pisałam już wcześniej, że to takie moje 'baby', a każda mamusia lubi się chwalić; no prawie każda :)))

- z chęci sprawdzenia, jak liczna jest owa 'rzesza wiernych czytelników' (choć właściwie to wiem, że nie jest to jednak raczej rzesza, sądząc po statystykach, z których wynika, że duża część odwiedzin, to jednorazowi goście wpadający na chwilę, w poszukiwaniu zdjęć :)))

- z chęci sprawdzenia, czy zgłoszenie do konkursu wpływa jakoś na ilość wejść, na zdobycie nowych czytelników itp. (w moim przypadku zgłoszenie właściwie nie miało żadnego znaczenia, choć jedna osoba napisała, że trafiła na mojego bloga właśnie dzięki temu konkursowi, przy niemałym udziale Obieżyświatki :)))

- bo interesują mnie social media i jak to się wszystko kręci (i dlaczego właśnie tak - na to pytanie oczywiście nie mam jeszcze odpowiedzi :)))

Bardzo się cieszę z tych wszystkich osób, które wpadają tu regularnie (lub nagle się ujawniają w komentarzach :)), które komentują tak, że ich wypowiedzi są często uzupełnieniem wpisu i/lub układają się często w ciekawą dyskusję/ wymianę poglądów. Te komentarze cenię sobie najbardziej. Pomagają mi często zweryfikować moje poglądy lub spojrzeć na pewne zagadnienia z innej perspektywy.
-
Gość: Kasia, *.199-178.cust.bluewin.ch
2013/02/03 15:15:13
A pani Polka poczula sie lepiej i o to tylko chodzilo...
A nowej pracy serdecznie gratuluje!
-
fidrygauka
2013/02/03 15:31:03
Kasiu, ja już sama nie wiem, o co jej chodziło. Przecież ja jej chciałam dać zarobić.
Ale może faktycznie 'ukarała' mnie za spóźnienie :(
-
Gość: pani M., *.centertel.pl
2013/02/03 17:17:42
Gratulacje dzielna kobieto!
Polska mentalność niestety jest dla mnie nie do strawienia.
Rzadko zdarza się by spotkać ludzi MOGĄCych, albo raczej CHCĄCYCH zrobić co dla innych.
Większość myśli o kombinowaniu dla siebie.
Dla innych NIE DA SIĘ i już.
Choć nie powiem w Ł. mam bardzo miłe panie w salonie fryz-kosm i też zrobią wszystko by jednak Cię przyjąć...

Może dlatego nie jest dobrze mieć wokół siebie Polakow na obczyźnie...
-
Gość: mukla, *.icpnet.pl
2013/02/03 18:21:52
No to gratulacje! Trochę zazdroszczę. Ja od jakiegoś czasu zbieram się i zbieram, ale jakoś zebrać nie mogę (boje się czy co?)... a czas na zmiany najwyższy, bo czuję jak wszystko ze mnie uchodzi.
Co do fryzury - mój Boże, jestem taka nudna! od 15 lat tak samo, no ewentualnie z porywem na grzywkę.
-
ka_czka
2013/02/03 20:49:30
GRATULACJE!
A niedasie w wersji angielskiej wystepuja w moim gminnym osrodku zdrowia. Krolowa z recepcji wyznaczyla termin na 10:38 am to skoro jest 10:45 to won na koniec kolejki z nadzieja, ze moze jednak laskawie pielegniarka przyjmie... Niewazne, ze pielegniarka ma dwadziescia minut spoznienia :-)
-
2013/02/03 22:36:56
stresuje mnie szukanie fryzjera, ale jak znajdę swojego, to się trzymam.
Paznokcie robię sama, bo nie mam pod ręką kosmetyczki.
Jeśli idzie o konkurs to problem mój polega na tym, że miałam wiele maili, dlaczego nie można głosować z zagranicy, bo jednak dużo osób mnie czytających nie ma możliwości wysłania smsa z polskiej komórki. Dwa lata moje blogi wisiały, nawet wysoko doszłam (ale nie do finału) i dałam sobie spokój. W sumie do czego mi to potrzebne?
-
2013/02/04 07:35:05
Frzyjer i dentysta tylko w moim rodzinnym mieście w Polsce, po tym jak mnie tu pan przekonywał że koniecznie trzeba koronkę za 500 funtów bo inaczej się nie da, od 6 lat mam białą śliczną plombę i się dało, moja pani dentystka to się za głowę złapała z pomysłem koronki - stwierdziła że na taką to zawsze jest czas. Fryzjerka też od lat ta sama, najgordze było jak salon przenieśli i nie wiedziała gdzie bo mama w międzyczasie zmieniła salon. Potem błąkałam się po mieście i zdersperowana weszłam do salonu a tam moja pani fryzjerka sobie stoi!!!!!
pozdrawiam
-
ren-ya
2013/02/04 07:45:54
Gratuluję !!!!!!
A do takiej fryzjerki nie poszłabym już nigdy w życiu, choćby została ostatnią fryzjerką na ziemi, wolałabym się sama koślawo obcinać, niż jeszcze raz na jędzę spojrzeć.
Manicure nie robiłam sobie nigdy w życiu. Mam słabe i miękkie paznokcie, źle znoszą lakier... i nawet pilniczka nie potrzebuję, jedynie obcinacz. Ale kiedyś, po obejrzeniu "Legalnej Blondynki" miałam ochotę spróbować... czy to rzeczywiście takie relaksujące i odstresowujące?
-
milexica
2013/02/04 13:49:18
Co do Bloga Roku zgadzam się z Tobą. Ja miałam głosów 27 z czego jeden męzowski a drugi od babcie więc się nie liczą :)
jestem ciekawa kto wygra, ale za rok sobie odpuszczę, bo tak jak mówisz promocja to żadna :)
Pozdrawiam serdeczniaście.
-
chud-sza
2013/02/04 23:02:14
you go, Girl! Gratulacje, trzymam kciuki za zadowolenie z podjętych decyzji i spokój, oceany spokoju! :)
-
fidrygauka
2013/02/05 11:19:59
@ all: dzięki za gratulacje :)

@ Pani M. Polacy na obczyźnie to bardzo ciekawy temat. Niejeden socjolog mógłby się doktoryzować, a kto wie, może i profersura :))
Ja sama jestem z tych osób, które raczej zostaną dłużej, podjadą, przyniosą i wiem, że wychodzę na tym jak Zabłocki na mydle. Nieumiejętność odmówienie też nie jest za dobra, bo inaczej szybko dasz sobie wejść na głowę. Nie, że tak od razu daję po sobie jeździć :)) ale wiem, że jak się da kurze grzędę ... no wiesz, jak to dalej leci. Może ta pani fryzjerka ma jakieś przykre doświadczenia, ale przyznaję, że trochę mnie zmroziła zupełnym brakiem chęci współpracy :(

@ Mukla, ale ty chyba nie myślisz, że mnie stać na takie ekstrawagancje ja tę półłysą panią z dredami?
Dlatego właśnie tak się cackam z tym fryzjerem :))
Zmiany się przydają, nie tylko na głowie. Ja się boję zmian, ale muszę przyznać, że tu w Anglii jest to NORMALNE. Nienormalne jest raczej, jak ktoś zostaje w jednej pracy zbyt długo :))
Normalna jest zmiana zawodu, branie urlopów, rodzenie dzieci, branie zwolnienia. I daje człowiekowi dużo większy luz w podejmowaniu decyzji (zresztą zbieram się, żeby o tym napisać :))

@ Kaczko, służba zdrowia jest poza wszelką konkurencją. Zresztą kasta urzędnicza jest na całym świecie taka sama (przypomniałaś mi, że muszę dorzucić jakiś wpis z serii 'computer says NO' :)), ale od kasty usłgowej oczekuję trochę innego podejścia, tym bardziej, że widzę, iż można.
Jak się chce.

@ Kasia.eire & Ren-ya, moje paznokcie są tak słabe i marnie wyglądające, że ... pozostają mi tylko paznokcie żelowe. Ładnie sie prezentują i lakier nie schodzi po 2 dniach. Tylko portfel lżejszy i trudno podnosić drobne rzeczy, nawet krótkimi (jak moje). Najgorsze, jak mi np. moneta upadnie na ziemię - ale jest gimnastyka! :))

Kasiu, co do konkursu, to ... właściwie już mi to też nie potrzebne :))
Wyżej napisałam, dlaczego zgłosiłam blog do konkursu. Niemożliwość głosowania z zagranicy na pewno eliminuje nieco blogi pisane stamtąd. Ale ... to nie jest najważniejsze.

Ren-ya, dla mnie samo robienie paznokci w ogóle nie jest relaksujące, dlatego napisałam, że państwo maniukjurzyści muszą mi wykręcać ręce, bo jestem strasznie usztywniona. Mnie irytuje wszelka manipulacja moim ciałem :))
Ale efekt końcowy mnie kusi i zadowala. Stąd to poświęcenie.
Na fryzjerkę oczywiście że nie zamierzam spoglądać. Problem jest tylko w tym, że to jedyna polska fryzjerka w naszym miasteczku :(
W anglielskim salonie jest co najmniej 3x drożej

@ Milexica, trzeba się promować na własnym blogu, a nie zasłaniać się Onetem :))
No, ale teraz już jestem o tę wiedzę bogatsza.
Moja babcia we mnie wierzy. Może szkoda, że jej nie poprosiłam o głos :))

@ Chudsz, mam nadzieję, że decyzje okażą się dobre (wyjdzie w praniu). Spokoju się uczę, z marnym skutkiem, choć jednak postępy jakieś są. Kolejne lata na karku, podejrzewam. Oraz postępujące zobojętnienie na pewne sprawy (niestety).
Aczkolwiek każde życzenia przyjmuję z radością.
Pozytywnej energii nigdy dość :)
Pozdrawiam
-
fidrygauka
2013/02/05 11:30:05
@ Edyta, sorry, umknęłaś mi :))
Dentyści angielscy drenują nieźle kieszenie. Przekonałam się o tym nie raz :(

Też się staram kurczowo trzymać jednej fryzjerki, ale jak widać nie zawsze się da.
Śmieszna historia z tym odnalezieniem dawnej fryzjerki :))
-
Gość: stardust1-2, *.c3-0.43d-ubr1.qens-43d.ny.cable.rcn.com
2013/02/05 16:21:50
Gratuluje nowej pracy!!!
Fryzjera mam Turka, juz od bodajze 7 lat i jestem mu wierna, bo slucha, bo rozumie, bo jest cholernie przystojny a przy tym zawsze mily i gotowy do spelnienia moich pomyslow.
Ale Turek jest tylko od obcinania, bo juz od kilku lat kolor robi mi moj wlasny maz i idzie mu to doskonale.
Manikiurzystka (Gina) przychodzi do domu, wiec tez jest bezproblemowo.
Wszystko inne zalatwiam w roznych SPA, bo ja lubie lezec i niech mnie macaja:)))
-
fidrygauka
2013/02/06 23:50:15
Star, przystojny fryzjer, który słucha, co się do niego mówi ... jesteś szczęściarą! :))
Kolor właściwie robię sobie sama, ale im więcej siwych, tym trudniej dobrze wszystko równo pokryć samemu. Może też męża zatrudnię. Wiesz, to jest myśl! Dzięki.
Miłego oddawania się masażom zatem. Ja pozostanę niedopieszczona. Trudno :))
-
Gość: Bebe, *.adsl.alicedsl.de
2013/02/08 10:54:56
Gratulacje!!!
To się też pochwalę, że sprawa poza-blogowa zakończona sukcesem :)
Z autopsji też potwierdzę, że sam udział w konkursie na Blog Roku nie zwiększa grona czytaczy. No chyba, że się dostaniesz do pierwszej 10tki, to przez tydzień jest ruch jak na Mokotowskiej ;) Potem to już chyba tylko u laureatów.
-
fidrygauka
2013/02/08 11:06:49
Bebe, gratuluję. Muszę wpaść pokomentować trochę u Ciebie, bo ostatnio nieźle dawałaś czadu na blogu (melony, niebieskie rajstopki itp :))). Przyczytałam wczoraj wszystko czekając na opóźniony pociąg, narażając się na dziwne spojrzenia współmarznących.
-
fidrygauka
2013/02/08 11:08:29
Oczywiście narażałam się nie samym czytaniem, ale rechotaniem w szalik :)
-
Gość: Bebe, *.adsl.alicedsl.de
2013/02/08 20:20:08
Poszalałam??? Przecie u mnie blogowa posucha. Biczuje się co wieczór "że znowu nic nie napisałam". Poczekaj aż dokonam wiekopomnego dzieła naukowego, dopiero puści blogowa tama! :D
-
Gość: stardust1-2, *.c3-0.43d-ubr1.qens-43d.ny.cable.rcn.com
2013/02/08 22:25:22
Fidrygauko, zatrudniaj meza do malowania wlosow, moj tez sie opieral, ale sa na to sposoby;)
Po pierwsze przod glowy robie sama i na poczatku kazalam mu patrzec, jak dzielic wlosy, jak nakladac farbe na odrosty jak przekladac te pomalowane, zeby sie nie pomerdaly z niemalowanymi. Zaczynal jak mialam krotkie wlosy, wiec dodatkowo musial byc ocwiczony w uzywaniu spinek tych "krokodylow" zeby wlosy lezaly tam gdzie powinny. Robimy to malowanie juz od 2.5 roku sami i teraz juz bez zbednych wskazowek, wiec jest to osiagalny proces:))
Na poczatku zdarzaly sie lekkie niedociagniecia, ale poniewaz to tyl glowy to nie byly az tak widoczne. Teraz jest naprawde super i mowie to ja, ktora pracowala przez lata z fryzjerami, wiec troche sie znam. Latem robimy tez kilka pasemek i tez sobie radzi;)
-
Gość: AleksandraR, *.kpn.net
2013/02/11 17:03:23
Fidrygauko - nie glosowalam bo zza granicy nei da sie wysylac sms-ow na jakiekolwiek konkursy, kiedys probowalam (teraz nie, przyznam sie)

ale

zekrnelam na top 10

i jestem zawiedziona!!! tamte blogi nie umywaja sie do Twojego, wiec naprawde jestes w swietnym towarzystwie (tych, co odpadli)

a jeden blog niezle mnie wkurzyl - "karmelkova", w kategorii "Literackie i kulturalne"; ewidentnie historia jest wyssana z palca, pisana przez jakas nastolatke, albo wrecz faceta; stek bzdur... jak to w ogole moglo zostac sjklasyfikowane jako blog, blog to jest webowy dziennik, czyli z definicji zapis jakiejs rzeczywistosci (nawet jesli tylko przemyslen, to jednak autentycznych)

zenada ta cala impreza, moim zdaniem

a, i jeszcze Anna Mucha jako juror... tiaaaaaaaaa


Spamerzy i kryptoreklamosiejcy!

Ukryte reklamy i linki do stron wspierających wasze (nie)skromne interesy, będą natychmiast usuwane, mimo mojego autentycznego podziwu dla kunsztu, z jakim próbujecie je zawoalować w pseudo-pochwalnych komciach.
Nie jestem kolekcjonerem komentarzy i wasze obłudne zachwyty nad moim blogiem mnie nie ruszają.
Fora ze dwora!


Wszystkie teksty są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie ani publikowanie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Kontakt: fidrygauka@gazeta.pl

Zdjęcia pochodzą głównie z internetu. Te mojego autorstwa kopiujcie sobie do woli :)

Po wszystko to,
czego nie ma na blogu
zapraszam na:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Daisypath Vacation tickers






Najlepsze Blogi



Kocham Pomysłowość !
album




Śledź mnie :)
Follow on Bloglovin


od Żony Oburzonej
od Żony Oburzonej

od AleksandryR
od Bezcielesnej
od Oliwki z Toskanii
od Viki on line
od Żony Oburzonej
liebster blog


od Kasi.Eire
od Kasi.Eire