mozolne oswajanie angielskiej rzeczywistości czyli zbiór fidrygałek wszelakich oraz lekko filozoficznych przemyśleń i obserwacji z podróży, gdy czas się dłuży i człek się nuży
Blog > Komentarze do wpisu

Im bardziej prószy śnieg bim bom

Wsiadaj zimo na sanki i uciekaj już, zabierz śnieżne bałwanki, zabierz śnieg i mróz...

Tak to jakoś leciało.
"Miś i Margolcia"
Jedna z pierwszych piosenek przyniesionych przez pierworodnego, jeszcze z polskiego przedszkola.
Tu, w Anglii taka piosenka nie miałaby racji bytu. Bo te dwa dni zimy na rok są tak czczone i hołubione, że całe życie zamiera.
Ponarzekać trzeba - należy to do dobrego tonu - ale bądźmy szczerzy, każdy kto może 'popracować' z domu, cieszy się jak głupi.

To będzie jeden z milionów zaległych wpisów, których nie napisałam na czas z powodów wszelakich. Wpis z serii: musztarda po obiedzie, albowiem w Anglii Pani Wiosna już przyszła pieszo, z żonkilami, baziami i fiołkami, choć słońce ma jednak pewne opory, by rozkręcić się na dobre.
Jednakże szkoda mi tych (marnych bo marnych) zdjęć dokumentujących klęskę żywiołową zwaną opadami śniegu.
Ale zacznijmy od początku.

Przeprowadziłam się na Wyspy Szczęśliwe w sierpniu. Angielskie lato od razu niezmiernie przypadło mi do gustu. W rzeczy samej była to jedyna rzecz, która wtedy przypadła mi do gustu. Nie za gorąco, nie za zimno, lekki zefirek rozwiewający włos, trochę deszczu na orzeźwienie. Wszystko to, co tygrysy lubią najbardziej.
Dalszy bieg wypadków był tak dramatyczny ...

Czytaj dalej ...

 

czwartek, 21 lutego 2013, fidrygauka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/02/21 15:37:07
zazdroszczę Ci każdego zielonego skrawka :)) w Polsce podobno zima ma być długa tego roku, a ja marzę schowaniu puchówki na dno szafy :)
A propos zimowych kataklizmów - moja przyjaciółka, rezydująca w Brukseli zdaje dokładnie taką samą relację - 3 cm śniegu paraliżuje miasto ;) Za to faktycznie zimne, morskie wiatry mogą dać się we znaki.
Zatem dzięki za optymistyczne lutowe zdjęcia i oby do wiosny
-
sport-owiec01
2013/02/21 16:13:10
To zdjęcie z Kanady to chyba jakiś fake, al jeśli nie, to ja chcę tą drogą się przejechać! Wrażenia pewnie nieziemskie. ;)
-
zapiski_szwedzkie
2013/02/21 16:16:57
Coooz... ja ze swoja szwedzka zima i lezacymi wciaz ok metrowymi zaspami sniegu moge sie tylko cieszyc wyjatkowo wysoka temperatura jak na luty, bo w dzien juz nam ostatnio sie trzyma w okolicach -5 a w sloncu nawet w okolicach zera... A Anglikow slij nie do Kanady, polnocna Szwecja im wystarczy, hehe...
-
Gość: Bebe, *.adsl.alicedsl.de
2013/02/21 16:31:37
:) A od kwietnia permanentna szara chmura. kocham ten kraj!
A post bardzo na czasie, podbudowujący gawiedź nad Wisłą.
Trzymaj się po żonkilowej stronie życia!
-
2013/02/21 16:51:18
@fidrygauko: jak mi się marzy angielska zima... A u nas znowu zimno i pada i zimno pada. A paraliżu nie ma. Pozdrawiam z minusowej Polski:)
@sport-owiec01: Na wschodzie Polski jak dobrze popada to może nie jest jak na tym zdjęciu z Kanady, ale od wsi do wsi można spotkać takie uliczne tunele o ścianach wysokości średniego samochodu - tak było przynajmniej w zeszłym roku. Sęk w tym, że te tunele bywają również szerokości jednego samochodu, więc jak się dwa spotkają to jeden musi ustąpić i wycofać się rakiem. Tak to jest przy wschodniej granicy;) Tak, że to wcale nie musi być fake z tą Kanadą:)
-
nemuri_neko
2013/02/21 17:13:08
Znów wyjdzie na to, że pod prąd, ale ja uwielbiam zimę i dla mnie śnieg może leżeć non stop od listopada do kwietnia, chętnie w znacznych ilościach, bo:
- jest wspaniały
- miasto wygląda czysto
- jest dużo ciszej i bezpieczniej (ci, co nie "umią" jeździć, po białych ulicach raczej nie jeżdżą)
- jest dużo frajdy: śnieżki, narty, sanki... nawet na łyżwach lepiej się jeździ jak śnieżek pada!

W Polsce ponoć zima trzyma od świąt i nie chce się wynosić. Tutaj po paru gołych dniach trochę pobieliło ale to MAŁO i dlatego jutro z rana jedziemy w prawdziwy śnieg z noclegiem w iglo włącznie :-)
-
fidrygauka
2013/02/21 20:49:09
@ Berberysku, zieleń faktycznie jest kojąca, ale nie zapominaj, że jeszcze największy wygwizdów przed nami, więc kurtki wciąż w użyciu. Well ... przynajmniej w naszej rodzinie, choć moja 'damuśka' przed każdym wyjściem pyta, czy może założyć pantofelki :)))

@ Sportowiec, za zdjęcie z Kanady nie ręczę, bo jest ściągnięte z netu. W Kanadzie też nigdy nie byłam, ale ... wygląda mi to na dość wiarygodne. Zastanawiam się tylko na ile bezpieczne są takie 'wąwozy' w czasie odwilży.

@ Zapiski szwedzkie - wiesz, że ja na szwedzką zimę nie dam złego słowa powiedzieć :)))
Faktycznie, może ich będę wysyłać do Szwecji

@ Bebe, w Anglii też potrafi przygrzać. Oto zwykle wypieszczony angielski trawnik w St. James Park - w lipcu, parę lat temu.
Szybkich żonkili życzę wszystkim nad Wisłą :)

@ Red Adelko mi angielska pogoda odpowiada w wielu aspektach. Nawet już do deszczu i potarganych włosów się przyzwyczaiłam :)

@ Nemuri, to nie jest tak, że nie lubię zimy. Nie lubię marznąć i nie lubię zimy, gdy trzeba jeździć do pracy, szczególnie w miejscu, gdzie nikt tej zimy nie oswaja (śnieg, który naprawdę można by usunąć niewielkim nakładem sił staje się problemem, gdy topnieje i potem znów zamarza).
Zima jest kojąca. Ale jak dla mnie - najlepiej w kurorcie :))
-
emilya5
2013/02/21 21:18:30
HA! Piękne te zdjęcia ostatnie :) Ale nie zazdroszczę tej wczesnej wiosny. Przyjdzie i do nas :)
A u nas zima na całego :D i, żeby nie jechać rano do pracy to by musiało napadać tak minimum metr śniegu. Zatem codziennie rano odśnieżam auto, skrobię szyby, a potem jadę. I nie ma zmiłuj, czy śnieżyca, czy lód dojechać trzeba, a potem jeszcze wrócić :D Wracam zazwyczaj wkurzona, zmęczona i zestresowana całą jazdą z uwagą na maxa. Potem wysiadam. Zamykam auto i zapominam o stresie, by móc w spokoju cieszyć się urokami zimy :) Bo zima piękna jest, a wiosna jeszcze piękniejsza po porządnej zimie :)
-
Gość: Chillax, 199.127.179.*
2013/02/21 21:54:04
Ty mnie tu zonkilami I narcyzami...a ja lopata, traktorem I innymi ("na chodzie") odsniezaczami zasuwam !
Milo sie jednak zdjecia wiosenne oglada - jest nadzieja !

Cieplutko pozdrawiam, fajnie,ze znow piszesz :)
-
2013/02/22 07:55:39
Zastanowily mnie reklamowki zakladane na nogi. Rozumiem welniane skarpety dla zapewwnienia ciepla, ale reklamowki?
-
Gość: mukla, *.icpnet.pl
2013/02/22 11:03:13
no i dobiłaś! no normalnie chyba aż wybiorę się dziś na solarium, bo tak mi słońca i ciepła już potrzeba.
-
Gość: lui, *.dynamic.jazztel.es
2013/02/22 11:21:27
Super jest Twój Walenty, wpadam i nagle dwa posty:)
W Hiszpanii jest podobnie, spadnie śnieg ogłaszana jest godzina grozy. Rok temu, telefon, już teraz nawet nie pamiętam od jakiej komórki, ale brzmiało to jak sztab kryzyzsowy państwa zaleca aby odebrać dzieci natychmiast ze szkoły bo może spać śnieg. Odebrałam oczywiście ale śnieg nie spadł:(. Są regiony w Hiszpanii, gdzie śnieg w zimie jest normalnością ale też i regiony, które ogłaszają klęskę jak spadnie centymetr.
Co do zimna, tutaj jest podobnie. Luty i połowa marca najgorszym miesiącem. Do tego dochodzi wiatr i wilgoć przejmująca oraz brak ogrzewania w domu. Marne okna. Efekt: prawie chodzisz w kurtce po domu. Ja marznę, mój okno otwiera...
Cieszę się, że wróciłaś i że masz lepszy humor.
-
fidrygauka
2013/02/23 13:49:30
@ Emilya, ja za długą zimą nie tęsknię - sama mówisz, że człowiek się tylko stresuje :)
A zazdrościć nie ma czego, bo u nas też wciąż zimno. Wieje tak, że łeb urywa. No ale te żonkile łagodzą wszystko :))

@ Chillax - zawsze możesz się przeprowadzić na Wyspy, he, he. A tak na serio, to ja akurat zawsze lubiłam odśnieżać - przynajmniej było szybko widać efekt. Czasami co prawda nie trwał on długo, ale zawsze parę gramów się zrzuciło.

@ Duo.na oni się tu zimna nie boją nic a nic. Raczej wilgoci i stąd te reklamówki. Fakt, że trochę pomagają, bo jak się tak brnie w śniegu przez godzinę, to ciepłe skarpety też stają się w końcu mokre.

@ Mukla, na pocieszenie Ci powiem, że dzisiaj pada śnieg :)) Co prawda marny i zaraz topnieje, ale jednak. Fakt, że milej się go znosi wśród bratków i żonkili - byle by mi tylko znów nie przemarzły, grrrr ...
No i od jutro pięć stopni na plusie.
A jakaś szybka sesja w solarium nie zaszkodzi (chyba; bo sama nigdy nie byłam :)))

@ Lui, dzięki za docenienie Walentego mimo jasno wypunktowanych wad :)
Piszę, bo ... czasami lepiej pisać niż płakać w kącie. A tak przynajmniej mam zajęcie, he, he.
Co do 'klęski żywiołowe'j to widzę, że rozumiemy się bez słów :))))
Byle do połowy marca!
Myślę że możnaby powiedzenie 'boso, ale w ostrogach' przerobić na 'z urwaną głową, ale z kiścią żonkili w ręku' :-D
-
Gość: czarnywieprz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/23 19:08:49
Po pierwsze bloger mi nie odświeża postów na bloxie:( cały czas pokazuje, że ostatni post to Walenty.
A po drugie - przeżyłam jedną zimę w UK. Było dziwacznie ale braknie tu miejsca jeśli zacznę opisywać jak bardzo. Cieszę się, że zima ma się ku końcowi bo martwią mnie problemy komunikacyjne na Wyspie. Zaraz tam jadę:)
-
Gość: monika jall, *.9-3.cable.virginmedia.com
2013/02/24 04:04:45
ale sie usmalam, swietny jezyk, bardzo ciekawe spojrzenie. pozdrawiam serdecznie.
-
fidrygauka
2013/02/24 16:19:04
@ Pieprzu, blogspot eliminuje konkurencję :)))
Nie jesteś pierwsza, która mi to mówi.
Zimę opisz koniecznie, ale nie u mnie w komentarzach, ale u siebie!
Nie zapomnij czapki, bo wiosna wiosną, ale wieje okrutnie :)

@ Monika Jall, do usług :) Cieszę się, że Ci się podobało.
Ja też do Ciebie wpadam potajemnie, bodajże za rekomendacją Bebeluszka ;)
Piękne zdjęcia!
-
fidrygauka
2013/02/24 16:23:10
Korekta - z rekomendacji Obieżyświatki :)))
Ale Bebeluszek też fajne blogi poleca :)))
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2013/02/25 09:44:36
Wiosny chce mi się już bardzo, bo rower, bo rolki, bo ciepło, ale robótkowo zimę uwielbiam, a jeszcze nie zrealizowałam swoich wszystkich swoich tegorocznych planów...
A Twój reportaż z ataku zimy na Wyspach - pierwszorzędny!:)
-
ren-ya
2013/02/25 09:46:01
A ten gość - efz114, to ja, gapa ze mnie, zapomniało mi się zalogować.
-
Gość: pani M., *.centertel.pl
2013/02/25 11:00:41
Dwa lata temu byłam w Londynie w połowie marca i nie zapomnę siebie w zimowej kurtce i kozaczkach obok klapiących klapkami Angielek.. hmmm.
Potem cięzko sie przestawic na Polska zimo-wiosnę... bo tak jak piszesz, Anglia zaczyna powoli kwitnąć a u nas i snieg i minusowe temperatury się zdarzaja... pani M.
-
Gość: olaola, 31.36.181.*
2013/02/25 20:37:21
Fidrygauko, to pierwsze zdjecie z chlopcami - jak wyciagniete z archiwum albo...z elementarza Falskiego! Juz wowczas rysunki chlopcow w krotkich spodenkach (i rajtuzach pod spodem, bo to polska zima) budzily moje niedowierzanie. Jak z innej epoki. No nie, wzruszylam sie.
(A u nas dzisiaj palmy w sniegu! W samym srodku karnawalu cytrusowego!!)
-
Gość: monika jall, *.9-3.cable.virginmedia.com
2013/02/25 21:22:12
@Obiezyswiatce podziekowania sie naleza:) cieszy mnie, ze do mnie wpadasz, wpadaj jak najczesciesciej.
A ja bede czekac na kolejne posty na temat angielskiej obludy, tfu flegmy...:) i nie tylko. Pozdrawiam serdecznie. Monika
-
amebowo
2013/02/26 09:25:15
A u mnie jedyną oznaką wiosny są 2 powyginane hiacynty na parapecie. Nadzieję w sercu podsyca rzekomy przylot dzwońców, pozostaje poza sercem uszy szerzej na wiosnę otworzyć :)
-
fidrygauka
2013/02/26 13:45:04
@ Ren-ya, napstrykałam tyle zdjęć - szkoda było wyrzucać do kosza. Musiałam coś napisać. Lepszy byłby bardziej ilustrowany, ale wciąż mam opory by tak zupełnie bez ogródek fotografować ludzi. A wtedy by dopiero było ciekawie!
Siedzenie w domu zimą ma swoje mocne strony, to fakt :))
A zatem miłego dziergania efz114 :)

@ Pani M. - więc sama wiesz jak jest!
Z moją mamą było odwrotnie, przyjechała pierwszy raz w marcu. Kazałam jej zapomnieć o zimowych ubraniach i wyletnić sie na całego. A tu po lutowych rozkwitach marzec tak przywiał lodowatym wiatrem, że mama prawie cały czas siedziała w domu. Przynajmniej się nacieszyła wnukami. Muzea nadrobiła znacznie później :))

@ Olaola, to jedyne, które znalazłam w necie. Chciałam cyknąć własne, ale jedyne, które udało mi się 'upolować' to takie - przyznasz, że mniej ciekawe :))) Obiekt był zdecydowanie zbyt ruchliwy!
Palmy w śniegu widziałam (w Warszawie, na rondzie de Gaulle'a :))), ale sezonu cytrusowego w lutym we Francji bym się też nie spodziewała :))

@ Moniko, wpadaj. Osoby z Wysp mile widziane - w końcu któż może zrozumieć lepiej te nasze polskie dylematy na obczyźnie?!
A dla Obieżyświatki - kielichy w górę! :))

@ Amebowo, masz rację, trzeba używać wszystkich zmysłów i cieszyć się najmniejszymi przejawami wiosny. U nas dziś znów łeb urywa, ale ta zieleń wokół jest jednak kojąca :))
-
milexica
2013/02/26 14:38:10
Kurczę zazdroszczę Ci tej wiosny. Tu zasypane wszystko.
Ps. Ubawiłam się tą dyrektorką dziwiącą zmianie obuwia...
-
fidrygauka
2013/02/26 16:21:45
Mila, ta zmiana butów jest naprawdę komiczna szczególnie w obliczu tego, że angielskie dzieci łażą gdzie chcą (wdeptując w to i owo), a potem ... jedzą owoce i inne cuda siedząc na dywanie, na którym uprzednio siedziały i w który wdeptały ... to i owo.
No, ale o angielskiej czystości już kiedyś pisałam ...
I pomyśleć, że w Polsce się goni dzieci za brak kapci na zmianę :)))
-
fidrygauka
2013/02/26 18:32:39
'po którym uprzednio łaziły' miało być ;)
-
Gość: olaola, 31.36.181.*
2013/02/26 21:31:52
Fidrygalko, takie dozynki cytrusowe bo na poludniu Francji - w lutym mamy zbiory:) Jest karnawal w Nicei a w Menton powstaja cale minimiasteczka z cytryn i pomaranczy. Parady i szal. A teraz na to wszystko prawie spadl snieg, bo obok i 500 m wyzej wczoraj nasypalo. Cuda!
(dzisiaj juz po "klesce" bo snieg sie wchlonal i "kuniec dziwow")
-
Gość: olaola, 31.36.181.*
2013/02/26 21:36:42
"Fidrygauko"! - poprawiam sie . Czemu ja sie tak myle ...!
-
fidrygauka
2013/02/26 22:07:33
Olaola, faktycznie cuda - wpisałam w google "citrus festival menton" - można się napatrzeć!!!
Aczkolwiek ... trochę mi szkoda tych pomarańczy. Ja bym je wszystkie wcięła ze smakiem :))

Co do 'Fidrygalki', to wcale się nie mylisz, tylko myślisz o mnie ortograficznie (per fidrygałka), a ja nazwałam się fonetycznie (fidrygauka), bo na bloxie nie ma polskich znaków, więc z 'el' bym brzmiała trochę jak 'po lwowsku' :))
-
ka_czka
2013/03/05 00:41:50
Ach, esencja-kwintesencja brytyjskiej zimy. Ta notka winna zawisnac w wikipedii! :-)
-
2013/03/06 20:35:17
Pozdrawiam i zapraszam po odbiór nagrody :-)

aniukowepisadlo.blox.pl/2013/03/Nominowali-mnie.html
-
Gość: anthonyb, 37.226.157.*
2013/03/08 19:22:49
Ja tez sie ciesze, ze piszesz. Nie ma co plakac nad jakimis wszami i gnidami.
W Neapolu snieg nie pada. Minusowych temperatur tez nie ma. Czasem raz na rok co pare lat spadnie pare platkow sniegu, ktore sie natychmiast rozpuszczaja... Super nie? Ale, ale ... bardzo czesto w domach nie ma centralnego. Jak temperatury na zewnatrz spadaja w dzien do jakis 5 stopni to w domach ile jest? 15. Przezylam kiedys taka zime u tesciowej, bez ogrzewania. Dogrzewaja sie farelkami na butle gazowe. Cale dni siedzialam w lozku pod koldra. To byla tragedia. Dostalam nawet 40° goraczki. A w Polsce nie pamietam, kiedy bylam chora. Ja juz wole siarczyste mrozy i ogrzewanie w domu :-)
-
fidrygauka
2013/03/17 22:17:08
@ Kaczko, tego jeszcze nie było! Zostanę wikipedystką!
Że też o tym wcześniej nie pomyślałam :))))

@ Aniu, dzięki za zaproszenie. W następnym wpisie na pewno odpowiem na Twoje pytania :))

@ Anthonyb, faktycznie, nie ma to jak marznąć w domu. Tego nie cierpię!
Ale mrozy siarczyste są równie męczące :))
Pozdrawiam


Spamerzy i kryptoreklamosiejcy!

Ukryte reklamy i linki do stron wspierających wasze (nie)skromne interesy, będą natychmiast usuwane, mimo mojego autentycznego podziwu dla kunsztu, z jakim próbujecie je zawoalować w pseudo-pochwalnych komciach.
Nie jestem kolekcjonerem komentarzy i wasze obłudne zachwyty nad moim blogiem mnie nie ruszają.
Fora ze dwora!


Wszystkie teksty są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie ani publikowanie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Kontakt: fidrygauka@gazeta.pl

Zdjęcia pochodzą głównie z internetu. Te mojego autorstwa kopiujcie sobie do woli :)

Po wszystko to,
czego nie ma na blogu
zapraszam na:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Daisypath Vacation tickers






Najlepsze Blogi



Kocham Pomysłowość !
album




Śledź mnie :)
Follow on Bloglovin


od Żony Oburzonej
od Żony Oburzonej

od AleksandryR
od Bezcielesnej
od Oliwki z Toskanii
od Viki on line
od Żony Oburzonej
liebster blog


od Kasi.Eire
od Kasi.Eire