mozolne oswajanie angielskiej rzeczywistości czyli zbiór fidrygałek wszelakich oraz lekko filozoficznych przemyśleń i obserwacji z podróży, gdy czas się dłuży i człek się nuży
Blog > Komentarze do wpisu

siła nawyku

Boli mnie łapa.
Prawa.
Przygrzmociłam nią dziś z całej siły parę razy.
O plastikową obudowę na drzwiach samochodu.

Skrzyni biegów szukałam w desperacji.

By na jedynkę wrzucić, bo mi samochód gasł pod górę.

A tu jakiś idiota skrzynię zamontował po lewej.

No jak można zmieniać biegi lewą ręką? Powiedzcie mi, proszę, JAK???

***

Mój mąż powiedział że ...

Czytaj dalej ...

czwartek, 19 kwietnia 2012, fidrygauka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/04/19 07:29:45
boszszsz siedzę na kanapie, czytam, a ciśnienie mi sie podnosi... też się zdenerwowałam, trzymaj się dziewczyno. Tu niestety tylko praktyka czyni mistrza... ale co Ty zrobisz z ta lewą ręką to ja nie wiem, nie przyzwyczaiłabym się
-
ilenka50
2012/04/19 08:12:52
Moim zdaniem skrzyni po lewej stronie nie da się opanować. Pocieszeniem może być tylko to, ze wreszcie w lewo skręca się bez problemów. Co do reszty to nie panikuj. Zacznij po prostu już teraz składać na nowe sprzęgło. Olej parkowanie na kopertę. Najwyżej zaparkujesz dalej, dłużej będziesz na nogach, czyli za darmochę lepsza figura.
I na marginesie. Wszystkie badania dowodzą, że to nie kobiety a mężczyźni przy kupnie auta kierują się wyglądem:))) Gdyby się zastanowić, to logiczne. Auto nic kobiecie nie przedłuża jest po prostu jednym z wielu sprzętów:)))
-
2012/04/19 08:21:45
O mamo, ale siły musi kosztować jeżdżenie rondem w drugą stronę... Trzymam kciuki. A może jakieś jazdy doszkalające? Jest coś takiego w Anglii?
-
veni23
2012/04/19 10:00:01
I oto dlaczego ja nadal nie mam prawa jazdy :D Za dużo machania rękami w różnych kierunkach przy jednoczesnej konieczności unikania nagłych zbliżeń do innych uczestników ruchu, takich jak samochody, słupy, płoty i traktory, czasem motocykliści i rowerzyści.

Współczuję szczerze i mam nadzieję, że niedługo będziesz piać z zachwytu jak to się super jeździ drugą stroną jezdni.
-
2012/04/19 10:02:16
@Berberysie, będę ćwiczyć, obiecuję. Mam tylko nadzieję, że będę miała na czym ;))

@Ilenko, niestety tu, z wyjątkiem parkingów w supermarketach, parkuje się li i jedynie na kopertę. Mogę zawsze próbować na końcu lub na początku rzędu samochodów, tyko że tam jest najcześciej żółta, podwójna linia czyli bezwzględny zakaz parkowania ;)
A poza tym tu większość ludzi mieszka w domach, co chwilę więc jest wyjazd z posesji.
Skręcanie w lewo jest dziecinnie proste. Niestety po moim miasteczku nie da się jeździć w kółko i niestety będę muszona czasami też skrecić w prawo. I do tego jednoczesnie ruszając pod górę. Eh, życie ...
Co do 'przedluzania', to może coś w tym jest, choć ja mam w domu klasyczny wyjątek od reguły ;))

@Zono, ronda jeszcze nie próbowałam, ale myślę, jednak ruszenie pod górę będzie dla mnie większym wyzwaniem.
Jazdy doszkalające są w planie, ale wiesz jak jest: trzeba znaleźć instruktora, umówić się, wydać pieniądze ... Każdy pretekst jest dobry, by nie złapać byka za rogi ;)
-
2012/04/19 10:08:07
Prawie jakbym czytala o sobie :) z tym, ze ja poki co opanowuje 'zwykle' jezdzenie znaczy prawostronne... Dasz rade - ponoc do wszystkiego da sie przyzwyczaic :)
-
2012/04/19 15:38:10
dlatego ja kazdego dnia dziekuje za najlepszy wynalazek- automatyczna skrzynie biegow :)
-
viki_on_line
2012/04/19 15:51:21
Kobieto, jak Ty dałaś radę w Warszawie, to w Anglii pójdzie Ci lekko. A lewą stronę trochę demonizujesz...
Powodzenia!
-
veni23
2012/04/19 16:05:08
jezzu, moja matka zawsze mówi: "trochę demonizujesz... " ... aż zębami zgrzytam, jak to widzę -.-
-
2012/04/19 20:42:30
yy, mimo powagi tematu, bo przeca prowadzić pojazd ze skrzynią po lewej ręce toż to dramat, uśmiałam się z opisu! :))
powodzenia.
-
2012/04/20 09:11:23
@Veni, w sumie to ja lubię jeździć samochodem (najlepiej po prostej, po bocznych uliczkach i bez skręcania - w wersji angielskiej - w prawo). Umiejętność się przydaje, ale ile mnie to nerwów kosztuje, to tylko ja wiem.
Może się też kiedyś odważysz?

@Art-deco
Automatycznej skrzyni biegów nie chciałam. Mieliśmy w poprzednim gracie i wady są takie, że jak już się popsuje (co w moim przypadku mogłoby się zdarzyć z dużym prawdopodobieństwem :)) to naprawa jest tak droga, że się raczej opłaca kupić inny samochód a po drugie samochód pali jak smok :)

@Fristerinne, faktycznie się zgrałyśmy z tymi przejażdżkami :)

@Viki - ale ja się z Warszawą zmagałam przez dobre 2 lata, zanim zaczęłam jeździć w miarę swobodnie :) A tu nie dość że 'wrong side of the road' to jeszcze te góry (moje miasteczko to góra na górze, górą pogania).

@Pusta literatko - w obliczu dramatyzmu sytuacji mi też pozostaje już tylko śmiech :)
-
veni23
2012/04/20 09:42:27
Heh, to nie brak odwagi powoduje moje niemanie prawka. Nawet po kursie jestem :) Ino egzamin oblałam. Trzy razy. A potem już nie było okazji.
A poza tym, nie mam samochodu. Nie odczuwam potrzeby posiadania samochodu. (na razie)
A robienie prawka i niejeżdżenie? Bez sensu :)
-
Gość: anthonyb, 128.67.141.*
2012/04/21 15:24:07
Fidry trzymam kciuki. Jedyna rada to jezdzic codziennie i jestem pewna, ze po pewnym czasie zupelnie sie przyzwyczaisz. Szczegolnie, ze od tak dawna nie prowadzisz.
Ja mialam 10 lat prawojazdy. Mialam swoj samochod, pracowalam w centrum Wroclawia i bylam bardzo dobrym kierowca. Po przeprowadzce na poludnie Wloch przez pare miesiecy nie mialam odwagi usiasc tu za kierownica. Tu panuje wolna amerykanka bez trzymanki Tzn. przepisy nie obowiazuja. Teraz juz sie przyzwyczailam na dobre... Powiem Ci tylko, ze moj maz dla odmiany karze mi prowadzic jak przyjezdzamy do Polski, bo on sila nawyku na znaki nie patrzy...
-
2012/04/22 19:46:54
@Veni, wiem coś na temat parokrontego podchodzenia do egzaminu i niejeżdżenia potem. Jak zasiadłam wreszcie za kółkiem, to działy się historie, działy.
Ja teoretycznie świetnie sobie daję radę bez samochodu. I do tego nie mam odwiecznego problemu z szukaniem miejsca do parkowania.
Co raz częściej jednak doskwiera mi 'uwięzienie' (czyli np. autobus co 30-60 minut; bo z taką częstotliwością jeżdżą autobusy w małych miasteczkach, tachanie parunastokilogramowch zakupów czy dwudziestominutowy spacer do szkoły w strugach deszczu). Wiem, że się da przeżyć, ale cieszę się, że jednak będę miała niedługo wybór :)

@Anthony - o włoskich kierowcach krążą niesamowite historie. Nie wiem, czy odważyłabym się siąść za kółkiem w tamtym rejonie świata. Nawet ze skrzynią biegów po prawej stronie :)

Tu wciąż można jeszcze spotkać drogowych dżentelmentów. I angielska flegma w tej kwestii mi akurat odpowiada :)
-
2012/04/26 14:46:04
Nie da rady by na lewym siedzeniu siedział jakiś jegomość i zajmował się zmianą biegów? Dla niego będzie to naturalne. Wynająć jakiegoż! I od razu milej kierownica się prowadzi, jak automatic :)
-
2012/04/26 18:49:26
He, he. Jakbym mogła sobie załatwić jakiegoś jegomościa, który by miał czas wszędzie ze mną jeździć i te biegi zmieniać, to wolałabym już, żeby mnie po prostu woził :)


Spamerzy i kryptoreklamosiejcy!

Ukryte reklamy i linki do stron wspierających wasze (nie)skromne interesy, będą natychmiast usuwane, mimo mojego autentycznego podziwu dla kunsztu, z jakim próbujecie je zawoalować w pseudo-pochwalnych komciach.
Nie jestem kolekcjonerem komentarzy i wasze obłudne zachwyty nad moim blogiem mnie nie ruszają.
Fora ze dwora!


Wszystkie teksty są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie ani publikowanie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Kontakt: fidrygauka@gazeta.pl

Zdjęcia pochodzą głównie z internetu. Te mojego autorstwa kopiujcie sobie do woli :)

Po wszystko to,
czego nie ma na blogu
zapraszam na:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Daisypath Vacation tickers






Najlepsze Blogi



Kocham Pomysłowość !
album




Śledź mnie :)
Follow on Bloglovin


od Żony Oburzonej
od Żony Oburzonej

od AleksandryR
od Bezcielesnej
od Oliwki z Toskanii
od Viki on line
od Żony Oburzonej
liebster blog


od Kasi.Eire
od Kasi.Eire