mozolne oswajanie angielskiej rzeczywistości czyli zbiór fidrygałek wszelakich oraz lekko filozoficznych przemyśleń i obserwacji z podróży, gdy czas się dłuży i człek się nuży
Blog > Komentarze do wpisu

serialowe serie

Otrzymałam zaprosznie od Kasi.eire do zabawy w opisywanie swoich ulubionych seriali.

 

Jestem raczej kiepskim ogniwem w takim łańcuszku, jako że od lat nie posiadam telewizora, więc siłą rzeczy seriali oglądam jak na lekarstwo.
Głównie seriami - w internecie lub na DVD.


Ale jak zabawa, to zabawa.
Dlaczego bym miała sobie odmówić ? :)

 

ZASADY ZABAWY:
1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.
2. Napisz, kto Cię otagował.
3. Zaproś co najmniej 5 innych blogów
4. Wymień i opisz kilka* swoich ulubionych seriali

*jeśli 10 wciąż się mieści w kategorii 'kilka' to chyba nie złamałam regulaminu :))

Nie byłabym sobą, gdybym nie przeprowadziła jakiegoś rozbudowanego anegdotycznego szkicu historycznego.


A zatem zaczynamy:

Seriale dzieciństwa 

Nie będę oryginalna jak napiszę, że Pana Samochodzika, Stawkę Większą niż Życie, Czterdziestolatka, Czterech Pancernych, Znak Orła (ach, ten młody Kołbasiuk! he, he) czy Wojnę Domową kochałam bezkrytyczną miłością dziecka epoki komunizmu, które się cieszyło, jak w ogóle nie skasowali jakiegoś programu na rzecz transmisji posiedzeń partii. Wtedy wszyscy to oglądali, zdani na łaskę TVP1 lub TVP2 :) Co nie znaczy, że do niektórych nie mam prawdziwego sentymentu.

 *****

 

Pierwszy 'dorosły' serial czyli ... DYNASTIA

Tak, tak wiem. Dynastia była tak głupia, że kogo nie zapytasz, to idzie w zaparte, że nie oglądał.
Więc ja byłam prawdopodobnie jedynym widzem.
Przez pierwsze 3 odcinki się zachwycałam, bo było to coś innego. Co chwila zmiana akcji, wielki świat, domy bez meblościanek i tym podobne klimty.
Guścik Alexis co prawda zupelnie sprzeczny z moim, a słodycz Crystal  nie do zniesienia, ale przy tylu narozpoczynanych wątkach byłam ciekawa, co się wydarzy w następnych odcinkach.
Gdzieś w okolicach części 5-tej stwierdziłam, że szkoda mi moich nastoletnich lat na taką rozrywkę. Ale siłą rozpędu zabrnęłam jeszcze jakieś paręnaście odcinków dalej :)

 

 *****

 

Pierwszy polski serial - NA DOBRE I NA ZŁE

Oglądałam namiętnie, bo kto by nie kochał doktor Zosi i doktora Burskiego?
Serial osadzony w polskiej rzeczywistości, ciepły, pozytywny. I przewinęła się przez niego cała masa fajnych aktorów na 'występach gościnnych'.
Tylko ta pioseneczka na wstępnie była idiotyczna.

*****

Mniej więcej w okolicach 30-go odcinka wzięłam ślub i  ... zamieszkałam w domu bez telewizora :)

 


 

studium relacji żeńsko-męskiej czyli  KASIA I TOMEK

Ten serial oglądałam już na DVD.
Nasze małżeństwo zupełnie nie przypomina pary Brodzik-Wilczak.
Ani ze mnie słodka niuna, ani z mojego męża mistrz ciętej riposty.
Jednakże pewne zachowania, sposób myślenia (bo ja jestem z tych zacofanych, co uważają, że kobiety się jednak mentalnie różnią od mężczyzn :)), postrzeganie świata przez bohaterów tych zwartych, komicznych scenek niejednokrotnie przypominało nam różne sytuacje z naszego życia. Także nie raz się obśmialiśmy do łez.
Obejrzałam parę odcinków po latach i ... wciąż mnie niektóre gagi bawią :)



 

 *****

 

EastEnders

Kiedyś odkryłam przez przypadek na BBC iplayer.
I wciągnęło mnie na maxa, jako studium angielskiej klasy pracującej. Byłam autentycznie zafascynowana typami i typkami, odnajdując ich wierne kopie na ulicy, w szkole moich dzieci, w sklepie. Część mojej wiedzy o tutejszych zwyczajach czy problemach społecznych zaczerpnęłam właśnie z tego serialu.
Jednak na dłuższą metę znieść się tego nie dało. Po 3 miesiącach wymiękłam przybita ogromem tragedii, komplikacji rodzinnych i międzyzwiązkowych przetasowań. W ostatnie święta kontrolnie - po 4 latach - obejrzałam jednek odcinek.

I spoko - w pół godziny nadrobiłam luki i szybko się zorientowałam, kto z kim sypia, a kto pod kim dołki kopie.
Kto umarł i tak wiem, bo jak się loguję to skrzynki Yahoo, to takie newsy są zawsze na stronie głównej.  :)

*****

 

SAGA RODU FORSYTE'ÓW

Tak jak Kasia.eire, lubię filmy kostiumowe. Nie wiem, czy akurat Saga rodu Forsyte'ów jest najlepszym przedstawicielem tego gatunku, ale ja pokochałam ten film głównie ze względu na Damiana Lewisa, który był piękny w swej brzydocie, piegowatości i podłości, a którego mi było szkoda, bo 'pozytywny' charakter, wyidealizowana i wielbiona przez wszystkich Irene Heron mnie wkurzała, głównie tym, że najpierw się chciała wyrwać ze stanu staropanieństwa i zgodziła się na taki, a nie inny układ, a potem zgrywała się na wiecznie pokrzywdzoną przez los nimfę.

Ten z kolei serial pokazywał angielską 'upper class', układy, układziki, niuanse językowe, zależności majątkowe, towarzyskie faux pas i inne czynniki, które ukszałtowały współczesną elitę.
Nie do wyłapania dla emigranta-nowicjusza.
Teraz muszę znaleźć sobie coś o middle class i będę miała przegląd przez całe społeczeństwo :)

 *****

LONDYŃCZYCY

Nie da się odizolować społeczeństwa brytyjskiego od ... emigrantów.
Ale ten element w mojej serialowej układance mam już też zaliczony :)
Londyńczycy - serial lubiany bądź krytykowany, obśmiewany czy zachwalany, dla żadnego emigranta, a tym bardziej Londyńczyka nie był obojętnym.
Był fajnie zrobiony, pokazujący życie Polaków na emigracji, walczący w pewnym sensie ze stereotypem 'polskiego robola'.
Ja go oglądałam z wielkim zainteresowaniem. Szkoda, że na wyrywki, bo odcinki na YouTubie znikały prawie tak szybko, jak się pojawiały :)
A piosenka Robbie Williamsa stała się niemalże naszym emigranckim hymnem ...

 

 

*****

WALLANDER

Ogólnie lubię seriale kryminalne. Wallander ... może nie jest dla mnie idalnie trzymającym w napięciu filmem (są dłużyzny), ale lubię go ze względu na jego 'szwedzkość'. Znałam w życiu takiego jednego Szweda i jak oglądam Wallandera (sorry, ale 'Kert Łolande' w wersji angielskiej do mnie nie przemawia), to mi się zbiera na sentymenty.
I na refleksje, że kogo jak kogo, ale Szwedów to ja w życiu nie pojmę :)
A tak na marginesie, to z przykrością wyczytałam kiedyś, że aktorka grająca Lisę, córkę Wallandera, popełniła samobójstwo ...
A propos mojego wpisu o imionach , to ten facet po lewej, to właśnie ... Ola :)

 *****

 

Pozostanę w klimacie kryminałów.
Ostatnio obejrzałam od dechy do dechy The Killing 2.
Też kliknęłam przez przypadek na pierwszy odcinkek, bo tytuł jakoś nie przykuł mojej uwagi. Wciągający.
Do samego końca.
Muszę sobie kupić The Killing, serię pierwszą :)

*****

Jeśli jednak miałabym wybrać tylko jeden ulubiony serial, to ZDECYDOWANIE  byłby to jakiś serial przyrodniczy, najlepiej BBC z Davidem Attenborough.

Mogę to oglądać bez przerwy.
Ostatnio zaliczyłam The Frozen Planet i nie mogę wyjść z podziwu, jak można nakręcić 7 odcinków o lodzie i mrozie :)
I jak fascynujące i różnorodne życie toczy się na obu biegunach naszej Ziemi.

To pisałam ja, osoba rzekomo nie oglądająca seriali :)

 

Do zabawy zapraszam:

Rest5

Muklę 

Ren-yę

Veni23 

Semirannę

Żonę.Oburzoną

piątek, 27 stycznia 2012, fidrygauka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/01/27 21:20:52
antyspam mi zatrzymuje komentarz więc wysyłam mailem
-
2012/01/27 23:26:49
Nie cierpię czegoś takiego, więc proszę mi nie proponować. Ja jestem samotnym wilkiem wg piosenki Abby, a w filmie ^mam mamija^.
-
2012/01/28 00:04:05
@Kasiu, wkurza mnie ten filtr antyspamowy. Próbowałam wkleić twój komentarz, ale mi odrzuca. Może to ACTA zabrania mi kopiować twoją wypowiedź? :)
Eastenders też długo nie zdzierżyłam, ale dla mnie to była obserwacja socjologiczna raczej niż rozrywka. Wiesz, oglądasz takie 'twory' i wierzyć się nie chce, że one istnieją, a tu tymczasem chodzą po ulicach, gadają tak samo, wyglądają tak samo, mają tak samo pokomplikowane życie. Normalnie szok!
Co do iplayera, to bardzo się cieszę, że go mamy tu w UK :0)

The Killing 2 jest naprawdę świetne. Może wkrótce będzie i w Irlandii.

@Danasoch - ja też nie lubię łańcuszków, ale ten mi się spodobał. Poza tym podeszłam do niego z przymrużeniem oka.
-
rest5
2012/01/28 10:14:38
Gdy kogoś lubię, zdolna jestem do największych poświęceń ;))) Chciałaś, to masz!
-
Gość: mukla, *.icpnet.pl
2012/01/28 11:02:19
Droga Fidrygauko! Ja się z tej serialowej zabawy muszę niestety wypisać. I wcale nie chodzi o to, że mam coś przeciwko takim łańcuszkom. Seriale, i owszem, jakieś by się znalazły, choć podobnie jak Ty, od lat funkcjonujemy bez telewizora. Nie jestem jednak zbyt aktywna internetowo i najzwyczajniej na świecie nie miałabym komu tej "pałeczki" przekazać. Może następnym razem, kto wie, może wtedy wyrobię sobie już jakieś sieciowe koleżanki.
-
2012/01/28 11:18:31
@Rest - pięknie dziękuję, przeczytałam z zainteresowaniem :)

@Mukla - argument obrony odrzucony - Rest też nikomu nie przekazała pałeczki (nagięła regulamin, ale niech jej tam :))

Ale nie przejmuj się, Semiranna też się wyłamała :))
To tylko propozycja zabawy.
Ja akurat chronicznie nie cierpię żadnych łańcuszków i nororycznie je odrzucam, ale w tym przypadku mi się spodobało.
Poza tym naprawdę się napaliłam na parę seriali polecanych przez uczestników zabawy. Więc czuję się zainspirowana.
Jak to mówią Anglicy: No offense taken :))
Nadal będę twoją internetową koleżanką i będę czytać twoje ciekawe wpisy :))
Pozdrawiam

-
Gość: Adam, *.play-internet.pl
2012/01/29 15:07:20
Mam pytanie co do SRF, da się to obejrzeć na "jednym wydechu"?:) Ostatnio przerabiam seriale kostiumowe, po Dumie i Uprzedzeniu, Pani Brovary czy Północ - Południe czeka na mnie ten serial, ale jakoś nie mogę się do niego zabrać :) A nie lubię z kolei obejrzeć jednego odcinka, a potem zmuszać się do oglądania kolejnych.
-
2012/01/29 17:38:38
Adam, to pewnie zależy od tego, co kto lubi. Ja SRF oglądłam już 3 razy i 3 razy od dechy do dechy, choć nie jest to serial kryminalny :)
Ale jest wielowątkowy i - tak jak pisałam - typy i typki wiktoriańskiej Anglii mnie fascynowały.
Mnie generalnie (jak chyba widać z opisu) interesuje mnie socjologiczny aspekt seriali - pod tym względem SRF jest wciągające. Szczególnie jak lubisz filmy kostiumowe
No i parę zaskakującym momentów też jest :0)
Dlatego zawsze czekam na wakacje lub ferie, jak chcę sobie spokojnie, na raz obejrzeć :)
-
ren-ya
2012/02/06 13:02:15
Fidrygałko, to był mój pierwszy łańcuszek, ale temat fajny, więc ani przez chwilę nie pomyślałam, żeby odmówić. Świetnie się bawiłam przypominając sobie różne seriale, które na przestrzeni lat zrobiły na mnie wrażenie. Dzięki za to:)
A z Twojej listy spodobał mi się The Frozen Planet, bo choć zimy nie lubię, to od młodzieńczych czasów mam wiele sympatii dla klimatów arktycznych, a to za sprawą Centkiewiczów, których uwielbiałam wówczas czytać:) Ale to pewnie tylko anglojęzyczne jest i u nas nie leci?
-
2012/02/06 23:41:23
Ren-ya, ja też zimy nie lubię, dlatego tym bardziej mnie zdumiał ten film, pokazujący, że tam (za kołem podbiegunowym) są normalnie 4 pory roku!!! A bogactwo życia jest niesamowite. Największe wrażenie wywarła chyba na mnie gąsiennica, która naprzemiennie je i hibernuje przez 16 lat (tak, tak, lat), żeby dopiero wtedy wykluła się z niej ćma, która żyje ... parę dni. Albo pingwin kryminalista :)
Nie wiem, czy te serie sa dostępne w Polsce (polskiej wersji językowej raczej nie ma), a szkoda. Ale z drugiej strony wiele można oglądać i bez słów.
Obrazy są zachwycające same w sobie.
Np:
altanniki budujące gniazda (Life),
podmorskie dyskoteki (The Deep), czy
ciekawy sposób komunikacji :) (Madagascar - zresztą cały film - jest na Youtube; przyroda niebywała!).
Naprawdę - polecam nawet bez znajomości języka.


Spamerzy i kryptoreklamosiejcy!

Ukryte reklamy i linki do stron wspierających wasze (nie)skromne interesy, będą natychmiast usuwane, mimo mojego autentycznego podziwu dla kunsztu, z jakim próbujecie je zawoalować w pseudo-pochwalnych komciach.
Nie jestem kolekcjonerem komentarzy i wasze obłudne zachwyty nad moim blogiem mnie nie ruszają.
Fora ze dwora!


Wszystkie teksty są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie ani publikowanie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

Kontakt: fidrygauka@gazeta.pl

Zdjęcia pochodzą głównie z internetu. Te mojego autorstwa kopiujcie sobie do woli :)

Po wszystko to,
czego nie ma na blogu
zapraszam na:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...



Daisypath Vacation tickers






Najlepsze Blogi



Kocham Pomysłowość !
album




Śledź mnie :)
Follow on Bloglovin


od Żony Oburzonej
od Żony Oburzonej

od AleksandryR
od Bezcielesnej
od Oliwki z Toskanii
od Viki on line
od Żony Oburzonej
liebster blog


od Kasi.Eire
od Kasi.Eire